Pięć wierszy o Misterze Ad Verbum

anatomy-2952567_1280

graphics CC0


Tomasz Kucina

Pięć wierszy o Misterze Ad Verbum-

Mister ad Verbum a natłok myśli-

Lady Post Factum
wzorem mitycznych Kariatyd
wmurowana została w postument głowy 
Mistera Ad Verbum
jako architektoniczna
podpora
w kształcie
kobiecego posągu
podkreślała majestatycznie
potęgę jego
ociężałego umysłu
czaszka tego myśliciela
nad którą stały uznane gwiazdy
i dookoła której
krążyły myśli
o nieustannie żywej miłości
była twarda jak kamień węgielny
w uniwersum
zimnokrwistych bogów
nie było surowszej materii

Lady Post Factum
tkwiła tu niczym Nike z Samotraki
uskrzydlona – sama – bez głowy
zakorzeniona w ten
kamienny czynnik sprawczy
codziennie z mozołem
Mister Ad Verbum swoją ociężałą głowę
układał delikatnie
w miękkim czapraku
obłoków
pilnował jej niczym skarbca
rozmyślał o swojej głowie
o jej ślicznej anatomii

Mister Ad Verbum, świetny oferent magii-

zaczyna się przedstawienie
estrada
zasnuta w półmroku
iż dusze na ramieniu wożą
przejęci audytorzy

Mister Ad Verbum zdejmuje szapoklak
obnaża meritum czaru
powietrze jest diamentowe
utlenione w blikującą zmazę

słodki. jego surdut
wykreowany z czarnego sukna
pachnie
rozcieńczonym jaśminem
z domieszką przytłumionej wanilii

Mister Ad Verbum mówi:

jestem czarodziej słowa
kupiłem was estymą rymu

powabem przesłodzonego kontekstu
zmiękczyłem wasze serca

wszyscy kiwają głowami
na prawo i lewo
basują: tak – on ma rację – popadliśmy jego łupem
rzucono na nas urok

nie mogą się nadziwić
jakich to sztuk tajemnych użyto
tu wobec nich

zaiste
Mister Ad Verbum ślicznie urzeka widownię 
zgłębił arkana sumiennego kunsztu
wniknął na dobre
w obszary lirycznej nadświadomości

poezja opiewa meandry – słowa użyto
z lupą subtelności
ledwo wyuczonego magika

ich kurs na relaks!

i cały splin z urzeczonej widowni
nieoczekiwanie
przygasa pod magią implementowanej

apostrofy w eterze zacnego audytorium

Mister Ad Verbum czynny naśladowca posągów-

[1] najsławniejsze wyobrażenie
o bogini miłości!
spod esowatej linii
prosto
w klasyczny błogostan

Mister Ad Verbum docenił
Wenus z Milo
pomimo
jej pewnych braków

urwana koniczyna 
nie mogła
umniejszać
fantastycznej talii

antycypacja striptizu
zmorą przepaski na bioderze

piersi kamienny konstrukt
zasłania uczynny chiton

[2] o Misterze Ad Verbum
też będą mówić:
posąg

ulany z gliny lub
odlany z brązu
sukcesor młodzieńców – kurosów
będzie rościł pretensje

o zamierzony brak
rysów indywidualnych

on zapragnie być nowszy
gdzie za moduł
uznano
poszerzenie palca
a głowa zawarta
w wysokości ciała
musiała być:
-osiem razy-

z posągu atlety
zwanym Doryforos
uzna
pozę – kontrapost

kanon z Polikleta
z ciężarem na jedną nogę

z wygięciem
ramion
w przeciwną stronę

odkryje potęgę
mitycznego zadumania

Mister Ad Verbum pisze czasem do Ciebie-

Mister Ad Verbum

jest niczym elaborat

buduje tożsamość

z ogromnej liczby liter

logiczne – będzie żmudny poemat 

litery

 gardłują w onomatopeje

te dźwięki napastują

zgiełk ludzkich sumień

choć jest

nieco chromatyczny

bezwzględnie zdominuje chaos

to

w układanka puzzli

gubi się. miesza

z plamą rozmaitą

przetwarza w siermiężne zdania

równoważy ciężar mozołu myśli

a dalej strofy – przez dźwięki na grafikę

w enklawie licznych fantazji

firmują przyczółki ekspresji

transze szczegółowych emocji

apetyt rytmu

dotyka gwiazd

na końcu spoiwo

opieczętowane w kokardkę jak prezent

zapakowany wiersz

– wysyła –

zaraz do ciebie

Mister Ad Verbum twoja wierna Muza-

słodycz ulana jak złoto 
z powłoki
zasobu personalnego – zaczynem twojej jakości

gisernia poczętego przypadkiem słowa
zalana w formę
odlana
z modnej paraboli

on unosi się jak Dżin z platynowej lampy
ulatuje w zenit auli
na fali melodyjnego derywatu

z Misterem Ad Verbum
zostaniesz nuworyszką
odnajdziesz swoje bogactwo skrzydła od Pegaza
twój cenny klucz

on
niczym koń pod siodło
uskrzydlony wierzchowiec
odepchnie się z twoim wiatrem
odskoczy
w przestrwór weny

będziecie jak pszczeli kit
słodkie
lepiszcze zdrowia
zalane na ranę potrzeby
na urząd uduchowienia

a potem definitywnie przetworzysz
odruch kategoryczny: 
przeminie głód
kompleksowy i trauma

więc
Mister Ad Verbum – to Muza!
A może nim jesteś
ty sama?

liryczny pochłaniasz transfer
z obszarze słowa i duszy 

na drzewie czarów poezji

uwiłaś gniazdo natchnienia