Pół żartem a nawet trochę serio

fairy-1221448__180

Tomasz Kucina

Pół żartem a nawet trochę serio-

kiedyś – a może trochę później
poznałem czytelniejszą filozofię
UCZYNNĄ W SŁOWACH
wchodziła z torebką – na niby
pod kołdrę głośniej wyrymowaną
TAKOŻ – SMAK WYRAZU
całkiem zaślimaczył me usta
ROBIĄCA słodziutką minkę
z IMIESŁOWÓW PRZYMIOTNIKOWYCH
PODKREŚLAJĄCA korny przymiot
uwierała niecnie pod żebrem
rym u niej był bezceremonialny
ukryty za maską łopatologii
a każdy wiersz wyrwany z kontekstu
było tak bardzo nudno
żaden epitet nie zapuścił kiełka w poezji

za WYKRZYKNIKIEM – OCH –
szły mniej ważkie PARTYKUŁY:

BYLE– do rana
BODAJ – żebyś nie usnął
CHYBA – powtórzymy
CHODŹŻE – do mnie
CZYŻ – nie było cudownie
ZNASZLI – czułe punkty me
za PRZYIMKIEM: OBOK zdawkowy spazm
a życie mijało: POMIĘDZY
rzuciłem sobie wyzwanie
rozgoryczony w tym melanżu – czyli w SPÓJNIKU
TOTEŻ-wziąwszy nogi za pas
bez zbędnej filozofii
TUDZIEŻ innych stanów
nazbyt praktycznych
DAŁEM DYLA