Zapamiętniki

graphics CC0

Tomasz Kucina

Za_pamiętniki-

—————

w wiecznym niedoczasie, nic nas nie policzy
choć w karbach pamięci deklaratywnej pachną
budki i kramy
z mego ckliwego dzieciństwa;
zapachy gorących psów
i
młode kurewki z Hamburga
one wcinają fishburgery
bezecny rybi zaduch
odór kwaśnego piwa
spod parasoli Pietryny
kiecki moulin rouge, wulgarne kabaretki
dziś
już czas
rzadko rejestruje analogowe wspomnienia z dzieciństwa
to lepiej;
zamykam oczy, pod wądołem powieki
znów rośnie wielki kasztanowiec
zielona furtka do gruszkowego ogrodu
ja słyszę – ciągle skrzypi
zataczam koło historii, to raczej
infantylny holding;
mógłbym nawet przeoczyć wielki baner
jakich wtedy nie było,
kolaps nostalgii
rozbłysk ku czasom pacholęcym
lecz
wszystko można unicestwić, zatracić czas,
zaburzyć chronologię , wszystko
ale
nie szkło co zraniło mnie wtedy w stopę, aż poczułem
nadgarstki
i pierwszej pochwy którą widziałem na żywo;
to było dopiero
prawdziwe życie –on line
tym bardziej poznaj mą Duszę zawieszoną
na przedpolach dysonansu
bo
ona marzy, jest syntezą pierworodnej poezji,
tak kwaśnej i naturalnej
jak szczawiu smak z obryzganej przez psy miedzy,
rozkruszonej kałuży
tej
co zeszkliła się lodem, i stała otchłanią pamięci oceanów
jeździłem po niej pośladkiem
i byłem batyskafem;
dekadę później
kapslem czy etykietką
uczynna Melpomene „Łyżko dziegciu w beczce miodu”
jestem taki jak ty, pamiętliwy
tylko wybrałem słowa
nie lepszy, ani gorszy
dokładnie taki sam,
tragiczny;
mam tylko jedno ciało, uwięzione
w szczegółach
zupełnie tak jak ty-spoglądam
w zaparowaną szybkę niedociążeń i nieważkości
skonfundowany
w zajezdni dobudzonych akrofobów;
to lęk „Wysokości” i
pęd ku nowemu;
fragmentaryzm sekuje mą pamięć,
dagerotyp klisz
któż chce dzisiaj pamiętać
odór jodyny, strupy na kolanach
birofilia z nalewaka puszcza oko
do stylów i gatunków
do pokus uzależnienia od wierszy i seksu
docierając do granic podchmielonego ładu,
zdmuchując piankę z własnego kufla
szukamy uwolnienia od siebie – niczym nałogu
tu żyjąc w niedoczasie; (hmm?)
jakież
to wredne słowo