Wojny el Tinku

folklore-3774232_640

graphics CC0

Tomasz Kucina

Wojny el Tinku-

wojna cywilizacji

fajansowej miseczki
popijają sfermentowaną chichę
nie będzie porozumienia
w zaczynie ich wściekłych oczu
zauważono
złośliwość duchową Inków
udeptany plac
przeżuty
i wypluty przez kochliwe Latynoski
jak podstępny
owoc manioku

ofiara z kilku kropel na łono Pachamamy
drastyczna żądza
poróżnionych społeczności
odziani
w jednopalczaste rękawice
powalający na matkę ziemię krewkiego przeciwnika
w prowincji Chayanta
nie będzie fajki pokoju
a nocą zakwitnie zioło estragonu
Cholity czyli panny w długich pollerach
w przymierzu wojny i transfuzji
opatrzą męskie rany

samcza nikczemna jatka 
zwaśnionych społeczności
wodzowie Laimes i Jukamanis szykują proce
nie wiem Metysi to czy Kreole – lecz walczą według tradycji
z godnością i  szacunkiem do poległych w boju
w męskim poszanowaniu i w normie miejscowego kodeksu

bledszy intruzie nigdy nie zaczepiaj ich Cholitas Escaladoras
w indiańskim pueblo
nie siadaj z tubylcami za stołem
niech nie skusi ciebie rum z colą – gra w kości
białe lub czarne kapelusze
gdyż wszyscy tu
wycierają nos w rękawy
powyżej łokcia
zanim poleci pierwsza jucha – wybiją ci zęby

zderzenia kastanietów i trwa taniec nawiedzonych
to folklor pampański na bazie jazzu
swoista kakofonia
melodie calypso lub merangue jak dawka voo doo
jest i  sekundant jawny toksyczny Lord Creator
bardziej niezależny imperator tego szaleństwa
zacukani i czerwoni ze złości
zupełnie jak ich zazdrosne kochanki
w noc pastelową w czerwonych majtkach
niebezpieczne i spontaniczne
ucieleśnione w miłości

czupurne samce – w eukaliptusach i suchym powietrzu
batalia el Tinku
kolejny bastard z doliny srebra
na powitanie
ucałuje plac boju
nie pytaj go o nic – i tak nie odpowie
woli zawrzeć niż przyznać
że czegoś nie rozumie

czupurny i przesadzony

za mocny
jak wódka z białych winogron singani

 

Pytam czy znacie

ac

graphics CC0

Tomasz Kucina

Pytam czy znacie?-


pytam czy znacie Polskę z kanałów
co kolor czciła białoniebieski?
jest Wojciechowski i Śledziewski
oni poświadczą – nie zniosą żalu

nie przepraszamy – byliśmy z Wami
chociaż podziemnym ale wciąż Państwem
byliśmy z Wami – poszliśmy po Was
i zabraliśmy z Franciszkańskiej

piszę ten wiersz jeden dzień później
bo nie chcę jątrzyć – fakty doceniam
bo to był Czas pełen cierpienia
bo to bolesne – godne – … i trudne

tak – to się stało – chcę nadmienić
na ukochanej wspólnej ziemi
to pisze Polak w chwilach zwątpienia
Waszej Godności – nie dam rozmienić

20.04.2015r.