Incantatio

image

graphics CC0

Tomasz Kucina

Incantatio–

znów wycie do księżyca
odmiana przez przypadki

dopełniać < kogo i z czego >
wcelować < komu i czemu >
i wołać: my < kogosie!… komusie! >
jedno pazerne krwiste pragnienienie
burczy im w brzuchu
nie biernik lecz czynnik < kogo i w co >
uwodzi miksturą osocza
świeci oczami jako wilczyca
teoria głodu
tu czytaj: żyłeczka do wyssania
hotel zdrój
nadrzędni bo < z kim i z czym >
z wampiryczną szturmówką
kołkiem osinowym w czerwonym sercu
ze święconą srebrną kulą w zadzie
< kto co >
dwa ząbki czosnku
w lustrze nie dojrzysz odbicia
legalni uczynni wilkołakiem
wymagający świeższej krwi
tubalny szacunek do awantury
wywołuje zamierzoną bladość
na skutek buntu
odpływa z nich krew
rosną kłaki i paznokcie

notoryczne przeistoczenie w wilki
zbliża ich ku herezji

< o kim i o czym > tu mowa…

Zatoka patisonów

image

graphics CC0

Tomasz Kucina

Zatoka Patisonów–

w Zatoce patisonów
ciemne oralne palce mostów
fiołkowo-czarna
z gabarytu falistości
unosi na smudze światła
od słońca
z poradni Indian Jukatanu
i piach
bajgle z ziarenek maku
pod bielszym fartuszkiem popędu
z buzi do oczu wiatru erotyk
korab na plaży
wiśnie – pąki – piersi
elastyczne ronda kapeluszy
gdy cedzi słowa
a od
jej wdzięków rzeszotowieją pięty
ruchome piaski
gdy idziesz po globusie
do jaru geodezji
sprzyjający wstyd
melodyjna z przestrzeni
jej Beethoven choć głuchy
kreśli sonaty na piasku
z kolaży kwartetów smyczkowych
zasklepione powieki
klasyka & new-romantic
plecy ma sążniste
runiczne jak place Flandrii
baryczne uszy
a oczy jasne jak lazur
to laserunki z Van Eycka
za
pępkiem bluszcz apaszki