Zmierzam do ciebie

1-pl-7f180d9e05870219ace5ee9058cfe69b[2]

fot; CC0

Tomasz Kucina

Zmierzam do ciebie-

idę przez garść łopianu
po jałowych glebach
sercowatym kształtem liścia
wachluję duszne powietrze
jak dereń lub bożek grecki
z Antandros dotyk – z miasta Lelegów
włoskowatych naczyń uwiąd
na twym ciele żegluje;
blasków finezja z kutnerem
po którym rozpraszam światło
w obłoku pary czulszej fotosyntezy snów
susy
tyle mnie nie ma w przyrodzie
ile razy kamień
nie dotknie mej stopy
przepędzam zapach i światło
z własnych włosków nosowych
myśląc o wątłym twym łonie z synapsy
żarło korzenia
podąża po piargu z okruszyn;
karbowane brzegi
wyrwanej przypadkiem dziewanny
pajęcze sieci przedartych kokonów i zmysł;
dufny i wieczny
zmierzam do ciebie
na skróty przez pola
spadam z nasypów kolejowych
gubię buty – nadgarstki
sennie pijany ze szczęścia;
ubiczowane łydki – spuchły 
poparzone piszczele
słupki pręciki z nektarów miodnika
wszystko co we mnie w gruczołach
powita ciebie zmęczone