Aniołki Reagana

image

Tomasz Kucina

Aniołki Reagana?-

a wszystko ponoć przez EROLLA FLYNNA
niepokornego sąsiada

co burzył JEGO krew,
namawiał, sugerował
no proszę,
oto ONA

JOAN BLONDELL, ma swoją gwiazdę
w hollywoodzkiej alei sław,
wpatrzona w NIEGO jak w półboga

pożera
pukiel utlenionych włosów,
gdzieś
zagubiona na BROADWAYU

gdy miękko w scenie z „the office wife”
przecieka erotyzmem,

za ścianą czeka LANY TURNER
wybudzona z hipnozy

wybiega z nocnego klubu RONALDA PELARA,
kusząca
ezoteryczna zapala długiego papierosa
i miota jak sardynka,
zaczula zapachem perfum
i wabi otoczenie,

truchleje znów, neurotycznie ślicznie drży,

podobno
„listonosz zawsze dzwoni dwa razy”

a ON,
w hotelu
na hollywoodzkim SUNSET BOULEVARD
zapewne na NIĄ czeka?

na obiad DORIS DAY,
wychodzi z szafy, wampiątko z ROMANTIC COMEDY

połączy ICH
„telefon towarzyski”
to prośba samego FRANKA SINATRY,

na deser
młodziutka MARILYN

pozuje nago do PLAYBOYA
„mężczyźni zawsze wolą blondynki”

urocza, miękka
zagina kolana do środka
wystawia
dzióbek do sweet foci

pod JEGO umięśniony biceps
mizdrzy brew w minoderii:

~Dzień dobry przyszły Panie Prezydencie~

zaklina słodyczą,
mruga, i kokietuje.

Burza

graphics CC0

Tomasz Kucina
Burza-

a potem serce które podasz na dłoni
a jeszcze lęk z tej przyczyny
za
czym mamrocze pożądanie?
zerknijmy w tą przepaść na moment
to
panaceum – lekarstwo na żal
kiedy
zżymasz na spodlony świat
sponad gór surrealnych
zerkasz w kontury obrzydzenia
błądzimy
ty utyskujesz w zapachu jak sosna drzewokosa
twa kitka z Gór Izerskich
myślisz
w dwójnasób – za siebie i za mnie
choć
pieni się vox populi nieba
za ostrzem poszarpanej grani
czyha brunatny niedźwiedź
lub niżej
na piętrze kosodrzewiny
w
skalnym złomowisku z purpurowej szyszki
ogłaszasz się śliczną herezją