Addio al carnevale

venice-1035632_640

graphics CC0

Tomasz Kucina

Addio at carnevale-

z otchłani mostu
pod łukiem kupieckiej arkady celujesz
w brzask
ciągle pada
pod pastelowym parasolem
śpią jeszcze zapachy sestieri
zadzierasz nos
chmurka prószy z kreski
jeszcze cisza w dwustu pałacach Wenecji
mrużysz czoło
marzysz mistycznie lewitując
lazurowe rozproszenie powietrza
przeleciał gabbiano italiano
dopiero ożywasz
przekradasz blask i wilgoć
w diapazon ust
wypieszczone oczy wyklęte z czerwieni
okien hotelu Rialto
z pierwszego piętra spadała
odklejona rzęsa
w płynące dołem vaporetto
tam zdejmowałem twoją maskę
zanurzoną w karnawale weneckim
pod kloszem światła
spoglądałem z duszy niczym zatruty doża
mówiłaś
ech – ci schiavoni – ile w was mocy
ile genu
grzeszny kanał jak wąż wijący
z odwróconej litery „s”
pod burtą
w niebieskiej gondoli wtulone dwa cienie
kiedy pełzłaś pod łukiem
w oślizgłe wysepki laguny
przywołując duchy z Poveglii
nasza podróż zaklęta w trójnogu latarni
pierwszy pocałunek pod Palazzo Foscari
miłość głośna fino alla fine
wypluta do ostatniego grosza
gdy nagle krzyczysz con tutte
arrivederci amanti!
zawodzisz
że oni tam do wiosła
używają tylko jednej ręki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.