Dywagacje frustrata

graphics CC0

Tomasz Kucina

Dywagacje frustrata-

uczeni. robole, czyszczący obory
ci pierwsi. kolejni. są ze mną na pan…
choć mają… [tyż prowda]… nieliczne walory
sam z sobą w pokoju. odcinam od dram!

i siedzę w fotelu wpatrzony w tynk ściany
rozmowa z sumieniem. pasywny gros myśli
chore otoczenie w sobie zadufane
zagląda przez okno… wściekłe… z nienawiści!

mój wzrok jest daleko. i blisko nie będzie! 
nie patrzę przez okno. lecz sięgam daleko…
me myśli szalone… są nigdzie i wszędzie
są czarne jak smoła! i białe jak mleko!

odrzucę schematy. dogmaty. wskazówki
i pójdę przed siebie… gdzie rzuci mnie los!
strategie. idee. niewarte złotówki…
porzucę te maski. i wyjdę przed klosz!

nieświeże oddechy w tramwaje wtłoczone
czcze wsparte naborem oblicza szulerskie…
umysły na cyfry. umysły uczone
kobiety na szpilkach. ich kształty anielskie

i liście pożółkłe we włosach frustratów!
ogórki kiszone przy wódce na stole!
uściski pijackie wymiętych kamratów
i szmaty i koty… rozdarte na kole!

robiących za chóry. wiszących w więzieniach!
płaczących w butelkę! pijących do dna!
zapartych w sedesach. rzeźbiących w kamieniach!
nie śpiących do rana. wstających – w świt dnia

(wiersz wczesno-młodzieńczy. T.K.)

Insomnie

llo

         graphics CC0

Tomasz Kucina

Insomnie-

klaser gwiazd 
pac, pac wykładam gwiazdy
na polu z betonu, ubijam taras
wchodzę w noc

turmaliny 
na korze snów śpi umysł
z drzewa pod białym balkonem
spadają perseidy

czemu tak chlusta niebo
pomroką dusz
srebrną wybroczyną punktów
naznacza chaos twórczy
celuje w przestwór

przytulam do nicości przetwarzam przestrzeń
naturą mlecznego wzroku
układam sny
z bezwolnych puzzli

znowu głowa
skronie pulsują spod rymów
rozbełtanym zamętem
łączą liniami gwiazdozbiory w otchłani

przez dźwięków grzmot
z przemijalnego odrzutowca
słychać myśli
układają się  w sylaby

z przyczyny słowa
budzi się wiecznie i od nowa
nocna zmora tarasu
moja Agrypnia mozołu

liże…