Viva Tunisia

Tomasz Kucina

Viva Tunisia- 

szeroko w biodrach
wąsko w ustach – taka – to owszem
super uczta
tu w knajpce w uszko moje szepcze
w owoce morza przybrane dziewczę

na tunezyjskim strzelistym klifie
kąpie się miasto w angielskim piwie
miasto artystów – a ma dziewczyna
na mdłych zalotów
czeka finał

tu Berberowie
pasą kozy wśród fioletowych winorośli
bydło rogate i wielbłądy
witają bladolicych
gości

zwiewnie przemyka się – ma miła
po westybulach tureckiej łaźni
(Arab w turbanie jej niestraszny)
łazienna w dłoni frotte
trzyma

łyskają lędźwie w leczniczym złotku
niczym z łun posąg boga Apollo
a moja luba nago i boso
na matę stąpa
pod pergolą

w mieście malarzy i artystów
andaluzyjskie niebieskie domki
znikają w mgłach z obłoków pary
brukiem obrosły
trotuary

tuż nad kawiarnią zastygło słońce
pożeram chciwie figi – daktyle
zakwitłem (chyba) jaśminu pląsem
śmieje się donna
wraz z nią motyle

pociągam dymek z długiej fajki
w Cafe de Nand arabskim szpanie
moja dziewczyna z cudnej bajki
frunie w powietrzu
na dywanie

Dzień przytulania

fot; CC0

Tomasz Kucina

Dzień przytulania-

dzień przytulasa. Free Hugs. zapitalam po obcym

prosty jak cep. sztywny jak pal. litowo-jonowy i na bateriach
szczęśliwa gęba. slang driwerski. rulez. gdy nagle…
wpadam w UTO szok.
a gdzie tu margines dla UTO dróżki? Warszawka bez DDRu?

na krzywy ryjek

byle nie federalni. to znaczy korniszony i krokodyle z suszarkami
Aleją Hrabską przy Stawie Falenckim i w prawo. w Opackiego
manetka na opór. ile fabryka… a co tam!
mega tu wioska? chałupki w kolorkach jak frugo seledynowe
łaty na asfalcie. a taka miała być stoliczka… ultra-moderno… na wypasie

spod pachy tu podaje gorzej. emisja CO2. aż trzeszczy e_hulajnoga

u mnie… in a City outside of Warsaw
mam chociaż ścieżki rowerowe do kiosku i do marketu.
a późnym wieczorem w mennicach pieszczot
gwiazdki z fosforu mrugają do dziewczyn w mini spódniczkach na rolkach.
sodowe latarenki na pomoście molo

choć nie ma tu wcale morza. to srebrny księżyc jak bon ton-negatyw.
ogląda buźkę
w akwenu podświetlonej tafli

poezja