Inauguracje kawiarni


street-art-3015654_1280

graphics CC0

Tomasz Kucina

Inauguracje kawiarni –

 

u Blikle’a musiało być fajnie
albo – w kawiarni Pod Picadorem
przy ulicy Nowy Świat numer 57
smukły kelner „podwoził setę”
mimochodem

lub w winiarni u Fukiera
spotykała się cała śmietanka
już następna pełna szklanka
tabakiera

Tuwim – Karski – i Wierzyński
wszyscy zakochani w Staffie
czerwień wina – biały papier
koniecznie whisky

były modne procenty i egzaltacje
ale się zaludniło wokoło
i zawsze tu wieczorową porą
głów irytacje

i sam mistrz emocjonalny
empatyczny – wokół niego wszak się spiętrza
wszelka ci adolescencja
mas genialnych

jako żywo – to i on
Wielki Szu – Leopold Staff
toż poezji dźwięczny paw
i pierwszy ton

znów w półmrokach tytoniowych
podchmielona pyta nacja:
„będzie w końcu deklamacja –
jest ktoś zdrowy?!”

przed knajpkami wiatr gna liście
ów jesienny czuły posłuch
a tam w środku kwiat logosu
rymem gwiżdże

po północy alchemicy
snują grandą – cyt! Warszawko
więcej rymu – a mniej czkawką
na ulicy

„kupą mości panowie – na stołeczne speluny!”
do Turka i do Astorii
będą odczyty być mogły
jak perfumy

i jeszcze na Mazowiecką – prosto do serca knajp
Tuwim – Przysiecki – i Lechoń
w Ziemiańskiej sprzedali grzechom
swój raj!

 

Trzynasta zgłoska żalu

graphics CC0

Tomasz Kucina

Trzynasta zgłoska żalu-

Trzynaście zgłosek mamy, a kto by pisał tak?
już dawno żadne dramy i tylko wokół fałsz
namierzą cię harpunem by rymu zwalczyć szyk
i narodowej dumy zasypać cały szyb

Monady tu nieliczne starają jeszcze wspak
ogarniać życie ślicznie bez absurdalnych rad
bo na cóż nam nihilizm, z wariatów kpiny kult
absurdów liczne wiry, na rzece silny nurt

Już sam czasami wątpię, ten ironiczny czas
porusza świata mątwą – mam nieustanny żal
bo wiara jest dla ludzi wciąż chcą dotykać gwiazd
a inni niech się budzą jak chcą, to prawo mas

Czy chcemy im zabraniać dotykać swoich blizn?
codziennie im się kłaniam, ten sam na głowie liść
jesienią spada z drzewa i dewastuje fryz
ich glist mi nie potrzeba – ja z nimi pragnę żyć

Latają tez nad ziemią, bo mają w sobie coś
choć inne nurty cenią, to dla mnie żaden koszt
lecz oni nie chcą z nami bo obciachowy rym
codziennie jakieś dramy – to permanentny klincz

21.09.2019r, godz. 5.56