Meeting pociech

graphics CC0

Tomasz Kucina

Meeting pociech-

wiersz w charakterze minorowym

 

mają extra wypaśne komóry
oczy pełne paradoksu
palą dżointy i szczają pod mury
czasem – muły twarde od koksu

pelengują z funkcją RDS-u
a w ich pszczółkach pulsują bum boxy
muzodajnia nakręca brzęk toksyn
z adrenalin od bitów i scratchu

kabotyni – odziani w kaptury
gdzie by komu zagrać w karoserię
już szukają speedu – grzeją rury
na zegarach obroty pazerne

opór w pedał – kopyto na gaz
obok siedzi napalona beza
mają płytkie rozumki jak głaz
który kiedyś niechybnie namierzą

taki dzidziuś – może picuś – glancuś
samodzierżca uniformistyczny
na zakrętach szuka popaprańców
bo ma pępek egocentryczny

jest inżynier – tynkarz – pielęgniarka
ważne tylko by tupała bryczka
tu w Grab City na bajzel asfaltach
ryje gary – młodzież amorficzna