Wiersz na kolanie

grass-312104_1280

graphics CC0

Tomasz Kucina

Wiersz na kolanie-

skręcone DNA

w zwojach serpentyny
nas nie znajdziesz
za smakiem ponczu
kokardka na zaszybiu
trącając noskiem balonik
nadyma pyzaty polik
pod pułapem klinczu
lazurowe nieba
z lokiem na ramiączku

uchylona szyba
namitka tańczy na wietrze
jezioro sparzyło czas
lepką rzęsą
w agonii łabędzi syk
z łopotu skrzydeł
napięte irokezy
powracają do pionu
jak papuzie piórko

nadgryziony kalmus
niczym chrupiący crunchips
w słomdzińskm lesie
za plenerem malarskim
sam ozon z pędzlem
ustawia nam blejtramy
pan bożek z łukiem
popija winko
ze skórzanego bukłanu

w kantonie Amora

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.