Karbunkułowa cielesność

gifuuu

graphics CC0

Jeszcze jeden mój erotyk, z czasów fascynacji rymem i klasyczną formą. Mimo nowszych trendów i nowszych daimonionów to dostrzegam magię w tego typu wzorach lirycznych. Wiersz sprzed kilku lat. Wersja ostateczna. 

Tomasz Kucina

Karbunkułowa cielesność-

dziś chwyciłaś odrobinę brązu
wiatru poszum w łanach się obwieścił
znów przepiórka zatańczyła w zbożu
gdy pieściłem twoje twarde piersi

w spazmie wampa wyszczerzyłaś kęsy
zasłoniły nas gałęzią dwie sokory
trzepotliwe dionizyjskie rzęsy
dotykały rozprószonej flory

Nelly Moser jak ekstaza pierzchła
powojnikiem rozwiniętych pączków
kafeteria kształtem listka wzeszła
gdym się ślizgał po promiennym słonku

bruderszaftem spijaliśmy łona
metabolizm płyny słodkie wzburzył
wyświechtany obruszony konar
blask szarmezy – jedwab kieckę judził

wśród skabiozy tańcowały dłonie
nasze palce na podniebień miąższu
w penetracjach popadały w orgazm
w karbunkułach twoich miękkich pończoch

wyuzdane rosochate krzaki
zasłaniały płci śmiałe angaże
markietanko w zbożu kwitną maki
my mielemy w gąszczu ciała blade

07. 2017

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.