Oziębiony

graphics CC0

Tomasz Kucina 

Oziębiony-

coraz zimniej!
poezja ma
geoda chalcedonu kwarcu i agatu
brałem w parseki. zabalsamowana podświadomość
często skubała wierzbę arktyczną
lecz wszędzie tliło się liryczne życie
dowolne zwierzęce serce biło w peany
w czerepie piżmowoła myśli krętorogie
stukały we wrota firmamentów
w jaźni modraków na dyszlu komet
foton z mrugnięcia pulsarów
dobiegał z innych galaktyk
ślizgał się słońcem po biegunach słów żyznych
w układach złogów biologicznych

ruch to życie choć dziś z drumlą
partylinearne klany
szkielety ludów z Mickiewicza
bez serc bez ducha
stoją w menhirach odosobnienia
pamięć tuli duszę społeczeństw
przypieka rybę przy ognisku
tamaskan ujada przy igloo
alaskan malamut ciągnie sanie
tu nie ma kotów z Alhambry
na pomnikach UNESCO
z portów i przystani
ciągle paruje epokowy człowiek
wydziela ciepło
parkując w śnieżynce poezji
na wachlarzu rzęsy skleja przestrzenie

pamiętasz mobilny świat
zaparkowany człowieku?
matuzalem Laponiec podwieszał flary do rymu
Czauczu prowadził renifery pod metrum
płaskie kamienie Hellulandu z isladzkiej sagi
szkliły się światłem metafor
pelisy Inuitów na wietrze lisich morałów
na dachach kości wieloryba
a łodzie obstalowane skórą morsa
ingresyjne me wiersze zalewały
mapy cywilizacji skraplały się w makrokosmosie
dosięgały lirycznego hadronu

lecz nie ma już Beothuków
z zatoki Hudsona płyną lody morskie
plus liczne ultra bakterie
abstrakcja zmarłych molekuł!
świat wrażeń powoli zmienił się w plakat
w płaski zwiastun próżnej celebracji
a plafon zimnych kamieni
na klifie pod lustrem lodu
zastygł petryfikując me otoczenie
stojący w porcie
okręt pokryty patyną i sznurem zeszklonych wodorostów 
rozbitym lodołamaczem
postument turzyc i traw

oziębienie! oziębienie!
kliniczna śmierć pokiereszowanej świadomości!
jeszcze młodego poety…