Z loży masona

image

graphics CC0

Tomasz Kucina

Z loży masona–


mason się ceni
unosi nos powyżej
przeciętnego standardu

jest katem zaniedbania
wrogiem
jednostek zaplutych

mason nie znosi blamażu
oddziela sekundy klepsydrą
każde ziarenko jest ważne

nie wolno mu bredzić i majaczyć
zebrania chrzci markowym trunkiem
studiował mechanikę płynów

jakież brewerie?… a gdzieżby awanturka?!
nic z tych bubli. żadnej plewy!
przez jego koturnowe gardło!

gracja i wyuczony wdzięk
gżegżółka zamiast kukułki
natrętna siła wyrazu. zmanierowany tembr

nie siąka nawet w chusteczkę
nie brzęczy
papierośnicą

marynarki skrapia: Bentley Vibrant Hibiscus
Cliva Christiana Imperial Majesty
buteleczka baccarat z białym diamentem

telefon trendy. wypasiony
zero tandetnych dzwonków
rachunki płaci przed czasem

nie nosi
czerwonych skarpetek
nie znosi być sporadycznym

iii…
nie wie
gdzie człowiek

ma srom

Alochtoniczne wiersze

graphics CC0

Tomasz Kucina

Alochtoniczne wiersze-

ALOCHTONICZNE WIERSZE
współczesnych czytam poetów
dręczę się mocno… dręczę…
w poezji nie ma już reguł!
cóż! nikt mi nie dogadza…
to w głowie się nie mieści?
rozumiem rym przeszkadza
i białe… nie mają treści?
pogardy to paradiso!
orgazmy małych artystów
ambicje przeżute z pychą…
pomieszane z marychą!
w pasiakach czekają końca
o zdradach. dintojrach prawią
miłość parna… gorąca…
ale i tak zostawił!
bez wstydu… o ciała smrodzie
o życiu na pograniczu
dynda buc na powrozie
kiełbie we łbie… bez kitu!
walą w gary… patelnie!
pełne rajtki i pory
aż się gotuje inferno!
hajsu wyją…. kasiory…
nie ma innej poezji
kupą… mości-kamraty!
żaden w Boga nie wierzy…
banda łże przez megafon!
z którą pleciesz epoką
w każdej licho gdzieś wieszczy…
kotły smołą bulgoczą
a matowieją freski
w zasadzie już nie czytam…
boli mnie ludzkie serce
obca dla mnie elita!
ALOCHTONICZNE WIERSZE!

*autogroteska