Uffizi nęci Tycjana

Kilkuletni tekst, oldskulowy - nigdy nie publikowany, lekko przeforsowana metafora.

graphics CC0

Tomasz Kucina

Uffizi nęci Tycjana-

we Florencji

Mary McCarthy amerykańska psycholożka pióra
twierdziła
że nie da się tam wytrzymać – za ciasno

chociaż Romeo-Knot ze mnie zamieniony w osła
przyznam pani rację w zaułkach Oltrarno
niejeden Dżepetto struga dłutem miny

Dante Alighieri rymem włada bosko
masz piekło czyściec i florencki raj
grona toskańskich turystów wiszące na lianach mostów

wszędzie brakuje im miejsca
instynkt światła przerasta modlitewne wieże
dosięga splotu gwiazd

Michelangelo propaguje posągową woń
w różanym ogrodzie
na swoim piazzale Dawida cień na rudej cegle

dzwonnica Giotta pląsa w zenicie
mozolna droga na szczyt którego nie zaszczycę
bo ślicznie nie mi nie zależy

furkoczą fiolety z Artemio Franchi
błękitny świerszcz wróżka o błękitnych włosach
kapryśny pajacyk na głównej trybunie

szczapa drewna ożywiony Pinokio
pulsuję w zbiorowym krwioobiegu
jak srebrne księżyce stadionowego Galileusza

kolejny Carlo Collodi
w klubowym drewniaku pamiątek
historia krnąbrnej marionetki

na drogowych znakach Clet Abraham
puszcza do mnie oko
wytyka na muldach runiczne jęzory

satyną lśni rzeka Arno jak muzułmanka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.