Odludkowie

graphics CC0

Tomasz Kucina

Odludkowie-

alchemio zmysłów na uroczysku!

masz tu wszystko co im potrzebne
rezerwuary i ostępy – jary i konstelacje
uszata wierzba otula łozowe zarośla

gwarna hurma amorków i cherubinków

parkuje w tajemnym paradajs
łuki napięte pod kwiatkiem animalizmu
o zielonych czy bordowych listkach

ona otwiera wymierny ogrom nieba

powiew hydrolipidowej skóry-sirocco
na mgiełce-indygo zmysłowego lica
rymy i piegi – plus miękki dywan chrobotków

barw mgliste feerie obłokiem turzycowisk

konwulsyjne wiry poziomkami ust
zalążkowy pączek rozpylony talkiem
na torsie samczego fonogramu – błękit kosaćca

laurkowe ptaki fastrygują melodią

ofiarna semantyka uwiera w podniebienia
wierszem przymierają feromony – jak głodem
tutaj – na zmysłów uroczystym odludziu

 

7 myśli na temat “Odludkowie

    1. Śmiało można tu sklasyfikować „hurmę” jako szarańczę, masę, zgraję, jeżeli podświadome inklinacje tam ciebie pokierowały więc
      ok, bardzo proszę 😉

      Jeżeli założymy, że mój tekst gloryfikuje zachwyt nad naturą, bo niewątpliwie te relacje między „peelem” i „peelką” organizują się w „uroczysku” to „komary” mają racjonalne uzasadnienie ;)), a w znaczeniu narracyjnym raczej zmierzałem do tradycyjnych „amorków”, trudno jednak te barokowe „puttaski” par excellence wdrożyć w subtelny mit słowiański.

      Wedle naszych słowiańskich podań – latającymi zaklinaczkami miłości bywały żeńskie: „sukuby” od „succubus”, może: „poświsty”, tudzież (jeżeli uprzemy się na parytety) ich męskie odpowiedniki: „pochwiściele”, albo znów „babsztylki” tj. „latawice”, ewentualnie „strzygi”, „rusałki”, bo i te miały pobobno zdolności lewitacyjne. No ale, to tekst dość bezpośredni i współczesny, i może dlatego nie ma w nim miejsca dla żeńskich pokus ku męskim urzeczeniom cielesnym. Tak to sobie poukładałem. To czysty schludny wiersz. Mamy dziewczynę i chłopaka i kompleksowy status ich wzajemnego zauroczenia, więc nie absorbuje już dodatkowej demonologii.

      Czytałem gdzieś, że, z fragmentów siedemnastowiecznych podań i legend słowiańskich, wynika, że klasyczna „latawica” charakteryzowała „sukuba”, który przed przybraniem postaci → ducha powietrza, → był dziewicą. Trudno więc, by taka wamp-dziewoja zza krzaczka podglądała parę tych „ulirycznionych” tutaj (w treści utworu) kochanków? – dlatego są greckie amorki z łukami – jasna i nieskomplikowana alegoria – którą każdy czytelnik łatwo odczyta, i zrozumie 😉

      Poza tym utwór nie musi kojarzyć się zaraz ze słowiańską mitologią – więc „chmara komarów” jak najbardziej, zew krwi ;). Qóźwa – byle nie malaria! ;))) hahaha

      Niżej masz link, do mojego innego tekstu z tego bloga –> stricte słowiańskiego i notabene z „sukkubusem” w tle…

      Ballada o upiornej słowiańskiej hamadriadzie

      Pozdrawiam z letnim czy tam wiosennym wierszem… ale w zimie.

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Ciekawy komentarz. ale mi głownie chodziło o możliwość zanagramowania KOMARÓW – AMORKÓW i mniej doskonale CHMURA – HURMA – no musiało tu dojść C!
        I czekam na wiosnę, żeby poigrać w zieleni, ale już nie tak, jak twoja para. Bo mnie już hurma amorków omija, słusznie z resztą, i najczęściej mam wokół siebie chmurę komarów.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Tak, anagram kojarzy się tutaj ewidentnie, więc i nie skomentowałem, tak, z wykluczeniem raptem literki „c'”, np. c- jak ciało 😉

        Już nie przesadzaj. Miłość jest darem tudzież stanem wzajemnego zachwytu. Więc niekoniecznie dotyczy tylko „modzieżowców”. Zresztą sama cielesność bez aspektu „uczucia” nie ma już tak atrakcyjnego zasięgu osobistego. Nie jestem ekspertem w sprawach „zauroczeń” ale tak to sobie wyobrażam.

        Na marginesie:
        Mam nestorów-sąsiadów, którzy dla zdrowia urządzają częste i cykliczne wspólne spacery, chodzą razem do sklepów, i bez przerwy wespół. Czy wiesz jak to extra wygląda? Budzą aplauz i każdy sąsiad im zazdrości – tych „zasad”, „w wierności” – więc u mnie współczucia co do WIEKU nie oczekuj, zresztą ja wszystkich komentujących traktuję jednakowo i widzę tylko jako „literki”, … tak, że dumna głowa do góry i byle do wiosny. Pozdrawiam 🙂

        Polubione przez 2 ludzi

      3. Oo, odrobinę źle to opisałam, bo nie chodziło mi o moje ograniczenie wiekowe. Pisząc, że to już nie dla mnie miałam na myśli tylko to, że sama tego szukałam, znalazłam i przeżywałam, i nadal to mam mam. Pozdrawiam takoż.

        Polubione przez 1 osoba

      4. No to przepraszam, za zły kierunek mojej analizy, przynaję – dość karykaturalne faux pas z mojej strony. Tak fatalnie odczytałem – sens twojego komentarza, ooo! , horrendalny absurd z mojej strony, tak jakoś w tym necie i ostatnio wszyscy tacy zmanierowani bywają, i przede wszystkim kontestujący, że człowiek wszystko bierze pod jeden szablon, widać i mnie udziela się wpływ zimy na lapsus zachowań. Skoro optymistka to mega plus! 😉 Sorrki!

        Polubione przez 1 osoba

      5. Bardzo lubię wszelkie igraszki słowne. Anagramy oczywiście jako szyk przestawny w wyrazach -również, ale fascynują mnie bardziej – PALINDROMY. Gdzie całe zdania i znaczenia można czytać wspak – oczywiście z sensem. Gdybyś miała kiedyś chwilkę czasu odsyłam do jeszcze jednego linku – z moimi palindromami. miłej zabawy. I w duży nawias weź tematykę tych treści, niekoniecznie super etycznych. Purystą nie jestem, a moje „wypociny” należy traktować z „galaktycznym” dystansem.

        (18+) Palindromy – Zagon Bzu

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.