(18+) Dreszcz-

graphics; CC0

Tomasz Kucina

Dreszcz-

zwracałem żółcią 
byłaś za bardzo organiczna
nie mogłem dopiąć aranżu myśli
w zakamarkach absurdu
czułem się jak histrion

tyle blizn
na przepięciach ustawicznego wstrętu
malowałem obrazy
kobiety bez przystani

a jednak jesteś piękna
w brawurze swej nieustępliwości
w dostępie do czynu
którego nie potrzebuję

nigdy się nie wyrzeknę
tej pokusy do monstrum
co fason ma bezcielesności
i żyje w apogeum
ustawicznego trudu

jestem tylko ze słowem
potrzebujesz mnie
bo żyję w twych marzeniach
mówisz przeze mnie
ciałem białym
jak brystol

to znaczy zbyt dojrzałym
jak skaner – lub – korpuskuła
która dręczy
przenika
bo nie ja cię zawłaszczam
ale ty żyjesz – we mnie

będę ci czasem wierny
niech uwodzą mnie torsje
to będzie nasz konsensus
turpistyczna poezjo

Fresk 2050

fresk

Tomasz Kucina

Fresk 2050

  • krzyk odbił się od fresku duszy
    na wilgotnej elewacji wżery pamięci
    w kompresji każdego człowieka
    okazy i ruch jak u Caravaggio
    Dawid z głową Goliata przepych i barok
    podparta rola zwycięzców na lasce matuzalem
    nie pod pysznym mieczem moralności więcej keszu ciągnie kieszenie do piekieł
  • człowiek przytulony do zimnej ściany
    przejmuje bruzdy to scany przemijalności
    pod którą słychać szept alkalicznej zaprawy wapna
    gdyby namalować szablonową duszę?
    skrzyknąć kaskady całej cywilizacji potoki fałszu co zechce
    szemrać od historii ku histerii sztuczne jazy-koryta sukcesu z prądem wody
  • klozetowe odchody
    płynie czas czynele z mosiądzu to gwiazdy aparycji
    uderzyć w talerze populi
    jak fresk fotograficzny rola rasy ludzkiej
    stać się kolejną giornatą muralem egoizmu
    tyleż z tego baroku
    byle pozostać na mokrej ścianie sukcesu.