Czyjś wyższy level

graphics CC0

Tomasz Kucina

Czyjś wyższy level–

(świat sprzed i po millennium – szczere rozmowy z Uniwersytetów 1go Wieku)

 

na stroboskopach judaszy uwieszone cichodajki

spółdzielcze burze magnetyczne
jak koronalne wyrzuty masy słońca
rezonują w klatkach schodowych – czynszówa

obok potęgi zapachów podsmażonej cebuli
zgrillowanego ptactwa na ruszcie konsumpcji
trzyminutowy test odsłuchu on line – tyle potrzeba

by przejść przez czyściec pięter
i dotrzeć do sterylnego raju – a potem splunąć
tytoniowym płucem sąsiada z parteru

przez okno prosto na chodnik pod blokhauzem – tyle
z waszego życia subkulturowi blokersi
obowiązkowe wpasowanie się w każdą tkankę

upierdliwej społeczności gdy płynie i szumi
czyjś obcy ustrój w kanały z wyższych
jeszcze poziomów współsomatycznego zameldowania

którym najbliżej do nieba po odległości
w latach świetlnych pułapu – lub centymetrach rozporka
kozaków od napalonej bezy tuż pod stropem

z wyuczonych jej wrzasków – w [co]nocnym technoparty

*z wyznań blokersa – codzienna mozolna droga ziomka po schodach na któreś tam piętro pod okiem analitycznym sąsiadów.

Epic fail

graphics CC0

Tomasz Kucina

Epic fail–

systemy zidiocenia:
[maczogadka mądzioli – podsłuchane]

– kaj walisz?
– w kajdany!

wszystko było mistyczne
jak napis na murze albo w pakerni zajzajer
arbuzy na zagrychę krwiste i kruche po którymś alko
melonus którego wywalasz z piętra meliny grdykoli
okrągłe papuśne puby i plecy
kifoza pogłębiona łysych centaurów w hyde parku
laczem w gadulec z kopyta w oparte o drąg panienki

lapDance i ubździelichy bez hajsu
wszystko było mistyczne – ja pipam
daj bucha – wbij w termos – i… cho na solo!