Antypersonalizm Thibona

Tomasz Kucina

Antypersonalizm Thibona-

łatwo pomylić kanał ze źródłem – Gustave Thibon nie znosił personalizmu
a choćby i próbowano podmienić Absolut w personę w czystym paradygmacie
zawsze będzie – non grata
i rzemień czasu zbiczuje jej ciało – złuszczy – do próbki bezosobowej
antyczne tkanki wyjałowione w zapachu naftaliny bezpiecznie zinkarnują
w istotę uniwersalną zrzuciwszy ciężar – z grzbietu upodlonej ludzkości

znów ołtarz podeprze kapłana – a tron króla
prawda oddzieli instytucje od słabych fizyczności
dziś kapłan jeszcze wchodzi na ołtarz – monarcha podtrzymuje swój tron – choć
są tylko łącznikami w nieludzkim stopniu swego napięcia i aktywności

szacunek dla instytucji – pochodzą od Boga – i tylko Bogu będą służyć
oczyszczone i sprane z butnych synekur nowożytności
gdzie reżim personalny podmienił Absolut na prowizorkę człowieka

Gustave Thibon – poeta i pisarz francuski, zwolennik monarchizmu i tradycjonalizmu katolickiego.
wiersz w charakterze sprzyjającym światopoglądowo, bez podtekstów personalnych, spójny ideowo.

Prawie heksametrem o leniwym natchnieniu

graphics CC0

Tomasz Kucina

Prawie heksametrem o leniwym natchnieniu-

 

Świadomie grzeszymy lenistwem bo przecież wygoda jest słodka
Tu rzekłbym że wszystko co grzeszne przenika od rdzenia – od środka
Bywałem pod ślepiem cyklonu spotkałem tam ciszę i fiskus
Mieniłem się barwą orientu odmienną – mahonie z półmisków
Spływały po moich ustach – jak madras herbata plus mleko
Lecz wolę się byczyć w Mumbaju – i niech mnie mianują – poetą

Torpedy z kłębiastych cirrusów serfują pod żaglem błękitów
Płynący na wietrze żaglowiec – ty dmuchaj w poezji garnitur
Czerwone od rymów masz uszy – powoi kwieciste dywany
Rytmiczny heksametr piętrowy językiem marathi – śpiewamy
Leniwą emocją wachlarzy różowej powieki zamętem
Ździebełkiem słomianej łodyżki – ubranej w Mumbaju zaklęcie

Świadectwem błogości jest wolność utkana w cejlońskie szafiry
Gdy streszczą więź duszy przeźroczem – melodie jak słów panegiryk
Zwój harfy buksuje gdzieś w środku – muzyka – konkani z allegro
Przez płatki kwitnącej przepaści w saksofon uderza – receptor
Otwiera się cela z grynszpanu miedzianym promieniem słonecznym
I wtedy indyjskim lenistwem – zapładniasz- całe powietrze