Zieleń Tolkiena

graphics CC0

Tomasz Kucina

Zieleń Tolkiena-

Tolkien je wszystkie kochał

białe drzewo Gondoru
w Minas Anor na placu wodotrysku
rośnie – a tam w Śródziemiu świecą inne drzewa Valinoru
do studni rosa spływa z ich runicznych pysków

na wzgórzu Ezellohar

z kwiatów i rosy Telperionu
Varda zlepiła gwiazdy
Hobbici mają swe Fajkowe Ziele – z plonów
w kamiennych wzgórzach zawżdy
czerwone kwiaty Seregonu

pachną i zadziwiają gwiazdy

w Simallirionie więziono piekną Luthien – w buku
gałęzie Hirilornu w jej oczu turmaliny
u władców koni w Edorasie
w kurhanach białe kwiatki Simbelmyne
honoru strzegą nieśmiertelnej rasy

Tolkien kocha rośliny – magiczne czasy

Jezioro jaguara

graphics CC0

Tomasz Kucina

Jezioro jaguara–

[liryczna konskrypcja Majów]

 

noce ma w cętki

mrok rozcapierza szpony jaguara
od luster jeziora – do księżyca
i słyszy jak
wyimaginowane drzewo palisandru
miarowo uderza liściem w mgłę – o horyzonty

to drzewo pachnie różą Kukulkana
roznosząc szelesty sitowia
wskrzesza – melodię akwenu
pomiędzy źdźbłem a źdźbłem zarośli
uwiesza się – ksylofonowa gwiazda

choć pełga tak daleko
jest także – jego własną
ma wtenczas oczy ze szklanego włókna
dotyka tej sonorystyki
jakby głębiej w kosmosie – a kocie powieki drgają

to jak zaglądanie jaguarem w mitologię
Majów czy Azteków
żarłoczna żaba wychodzi wtedy na brzeg jeziora
jako bóstwo Chactlalok
na hieroglifach Zapoteków

jaguar wtapia szklany wzrok – w przestworza
drgają membrany kocich powiek
przetwarzając pulsar nocy na rezonację innych zmysłów
a zwierz mierzy czymś niepojętym
w niebieskie punkty materii

na dnie jeziora – kruchta drapieżnika tajemnic
darów ofiarnych świątynia
to ceramiczna kadzielnica
w niej przepalone drewno i obsydian – od…
„przodków” jaguara