Juturna

Tomasz Kucina

Juturna-

Juturna czesze włosy
spadają miękko wodospady
i szepczą
nader poprawną łaciną
jak co dzień
przejrzy w źródle natchnienia
oto
wstała z kolan razem z oparami
skok
w otchłań przepaści
gigantycznej kaskady
idzie —
nad Tybrem zakwitły oleandry
i pachnące czeremchy
wokoło
kamiennej fontanny kuglują zalotnicy
tuż obok przypadkiem
bóg burzy i deszczu
czcigodny
świetlisty Jupiter
czyta iguvińskie tablice
jak zawsze
napawa pychą
mieszkańcy Iguvium proszą go
o wybaczenie
wszelkich
uchybień i zaniedbań
oddają mu cześć
Juturna idzie z koszem na głowie
z zastawą cytrusów i oliwek
w jej
kryształowym oku
mrugają uprzytomnione gwiazdy
spogląda na boga Imperium
tu flamen Dialis
kapłan starożytnego Rzymu
oficjalny i sumienny
zerka
na uzbrojone wojsko
już wie
że Jowisz obdarzy urodziwą boginię
nieśmiertelnością i mocą
nad wodami czcigodnego Lacjum
pachnie szept
złudna mitologiczna
apoteoza miłości w przelocie
lecz ona w swym szaleństwie
skonsumuje Janusa