Truskawki tochiotome

graphics CC0

Tomasz Kucina

Truskawki tochiotome–

 

ze złości…

truskawki z Tochigi są jakby mniej blade
Tanaka Isson namalował już
wszystkie swoje ptaki i kwiaty z wyspy Amami
lecz nigdy nie namalował truskawek z Tochigi

choć tam się urodził

zima w Japonii to pora truskawkowa
czerwienieją w grudniu pod szklanym loftem mizurio-no
w odmianie koloru akai – wschodzące słońce Hi-no-maru
utopione w daifuku i kleją z ryżu pożądania

Tanaka odchodzi od manier i obyczajów – szokując jak teatr kabuki

wtedy z oka boga Izanagiego
wychodzi mistyczna Amaterasu – z marketu
a jej czerwone słońce jest wcieleniem truskawki
z Tochigi do AmamiIsson dochodzi już Paulem Gauguin’em

impresją truskawki dokarmia namalowane ptaki – a kwiaty Amami

czerwienieją

ze złości

Koperkowy róż

beaded-2137080_640

graphics CC0

Tomasz Kucina

Koperkowy róż-

Julka

zbiera po drucie. wola w niewoli łączności dwukierunkowej

na dodatek spóźnionej bo stacjonarnej.

dzwoni Dzidka. kolejny przepis na życie.

Julka w stresie. słyszy

że przywiązana do domu jak locha do koryta.

przybiera na wadze deliberując kolor gumigutowy

po blodpuddingu z borówkami. więc sraczka w odcieniu ciemnej

acz częściowo

transparentnej musztardy.

Dzidka

dzwoni ze Szwecji. opowiada z pietyzmem: 

swój drewniany domek pomalowała modną

czerwienią z Falun.

pod rdzawym domkiem w ogródku

posadziła balearskie bukszpany a ich szarozielone liście

lecz bliższe xanadu są śliczne jak oliwin w pierścionku

zaręczynowym podpierdzielonym przez kochanka.

w zasadzie wolność racji.

na prawie- to naturalizowana Szwedka.

pan Lindgren

miejscowy jubiler z uporem maniaka twierdzi…

iż peridot jest bazowym kolorem drogich oliwinów.

za to

nieślubna córka Dzidki uwielbia kredki Crayola.

różowomagentowy razzmatazz ulubioną kredką małej Kaysy.

poirytowana matka… labiedzi… że to aberracja.

wszak

gender-dziewczynki kochają gromadnie koperkowy róż?

Gunnar! chłopie… chociaż spray’em… „Sabaton”!