Rach ciach

graphics CC0

Tomasz Kucina

Rach-ciach

zamęt uczynny niczego winny

liczne usterki

nudne przymioty

stres czy wymówka. znurzenie.

boga z księżyca. czy z europy

wszystko u was

doceniam

w krzywym zwierciadle

ujrzałem siebie

farsa. derywat pokoleń

podmiot liryczny

urząd hipsterski

tron

a może taboret?

społeczna sraczka

tremens delirium

traktat rozprawa

totalizator sportowy

puszczone przodem

sprzeniewierzenia

totalitarne narody!

poeta bury bez przyrodzenia

wdzięku narcyzmu

wredna maszkara

bez czci. pod wiatr…. mimochodem

dyplomatyczna

słodka zakała

sól okraszona miodem

korny lecz dumny i niepodległy

wilk i baranek

okno webowskie

głodny paciorek sarkazmu

co szuka dreszczy

szczodrych objawień

pośród ludzkiego marazmu

nie zauważam chociaż rozumiem

że generuj€ koszty

francuski piesek

krem delikates

zadziorny atmo-sfe-ryczny

szalony zimny zafiksowany

może polisemiczny?

zimą czy latem

zmierzam do celu

nigdy nie biorę… w czapę!

okoniem staję

systematycznym

broniąc czasami kitu kaperów

ale dyplomatycznie!

to co zbyt cenne sercem szachuję

kiedyś dostałem lecz nie oddałem

dobrą… wierną kobietę

szanuję gejów

choć nie przystaję

do nich w ogóle!

macie…

swojego poetę

Spojrzenie w światło

graphics CC0

Tomasz Kucina

Spojrzenie w światło-

 

bardziej dokładna orientacja na blask

jakie masz szanse by przebić się przez gałkę oczną?
i dotrzeć do naszej dyspozycji mózgu 
zawłaszczenia zmysłów
marzenia przez zmrużone oczy
gdzieś osiadają
promieniem na refleksach
olśnieniem umysłu przez narząd despotycznego wzroku
jakie to trudne
gdy musisz najpierw zobaczyć
by poczuć – zasmakować – i opisać
oto pilne spojrzenie w upalną tarczę słońca
opisanie światła
przez pryzmatyczne wrażenie
którego nie ma – na chwilę oślepło
jest tylko ułudą skumulowanego ciepła
mniej życzliwej poświaty
w urodzie działań płynnej gwiazdy
fluktuacyjne i gorące słowa
z plazmy utrzymanej przez grawitację
aporty lata
które przynosi nam z urzędu kolory
przepycha tunele słownych kolapsów
na macierz mózgu
w sprzężeniu chemii i poezji
w przymierzu wszystkich zmysłów
okryte tajemnicą fantastycznego kosmosu
a jednak
zwyczajne – ludzkie emocje

tyle zbytku – nadmiar słowa i przesada w nim