Czyjś wyższy level

graphics CC0

Tomasz Kucina

Czyjś wyższy level–

(świat sprzed i po millennium – szczere rozmowy z Uniwersytetów 1go Wieku)

 

na stroboskopach judaszy uwieszone cichodajki

spółdzielcze burze magnetyczne
jak koronalne wyrzuty masy słońca
rezonują w klatkach schodowych – czynszówa

obok potęgi zapachów podsmażonej cebuli
zgrillowanego ptactwa na ruszcie konsumpcji
trzyminutowy test odsłuchu on line – tyle potrzeba

by przejść przez czyściec pięter
i dotrzeć do sterylnego raju – a potem splunąć
tytoniowym płucem sąsiada z parteru

przez okno prosto na chodnik pod blokhauzem – tyle
z waszego życia subkulturowi blokersi
obowiązkowe wpasowanie się w każdą tkankę

upierdliwej społeczności gdy płynie i szumi
czyjś obcy ustrój w kanały z wyższych
jeszcze poziomów współsomatycznego zameldowania

którym najbliżej do nieba po odległości
w latach świetlnych pułapu – lub centymetrach rozporka
kozaków od napalonej bezy tuż pod stropem

z wyuczonych jej wrzasków – w [co]nocnym technoparty

*z wyznań blokersa – codzienna mozolna droga ziomka po schodach na któreś tam piętro pod okiem analitycznym sąsiadów.

Dostojne greckie miasto

graphics CC0

Tomasz Kucina

Dostojne greckie miasto-

nici i Mojry metropolis azylu

greckie życie – siatka Hippodamosa
tu miasto Milet od „twierdzenia” Talesa
wszystko dopięte na ostatni „trójkąt”

rozwydrzona Agora in antis
upstrzona w porticus z kolumn i mównice – pieje
mniej religijny Akropol tego miasta buntu
z cytadelą w której
czasem wdrażają mitologiczne bajery i sofizmaty

w palestrach Atlas z Heraklesem biorą już się za bary
draka o jabłko kolejnej nagiej Hesperydy

oprócz murów obronnych
przestrzenie zamknięte
krzyżujące ulice – insule – higieniczne wyspy w cyprysach

tu teatr otworzył
pan Dionizy z parteru i odgrywa wzajemne tragikomedie
jest sportowy gimnazjon
z ręką w obcej kieszeni po (bieżni) – dromos
biegnie Hermes w butach always ze skrzydełkami

w eksedrach bogowie studiują sens tego biegu
lecz kończą w Balaneionie – na waleta i z flaszką

bez honoru

*przypis: wszelkie porównania do osób miejsc i wydarzeń kategorycznie nie mają żadnego uzasadnienia.