Noc w warsie

graphics CC0

Tomasz Kucina

Noc w Warsie-

Nocka pożywna nad brzegiem Wisły
dwa stare pawie
nikt oprócz Warsa
nawet przez moment nie śnił o Sawie

Stare kuranty czyli bażanty
śpiewają arie
zegar z kukułką wpada do Wisły
jak majtki w balie

Dreszcze są zimne
wody pasywne. kobiecy pat!
niebo się pieści w blasku poczęci
Sawa i Wars

On z nut wyczytał dźwięków majaki
z księżyca pył
Wisły poświata
z gitar melisa dla niej to wir!

Jeszcze za wcześnie niebo z czereśni
gwiazdek za grosz
Wars do tej Sawy idzie na kawę
prosto przez most

Brzdąka gitara otula blaskiem
Sawy z mgieł oczy
które naiwnie udają gwiazdki
w trakcjach przestworzy

Lecz mroczna Sawa nie do ołtarza
i nie po czyn
Wars ma gitarę wielką jak bazar
lecz to nie rym

Niech Sawę buja
naburmuszony bażant Horeszka
podrzędny bard
mów amatorskich naiwnych piewca

Wars się uśmiecha Syrenka ćmi
nad brzegiem rzeki
do której nikt
nawet nie wrzucił ni grama miedzi

Księżyc otacza lisia poświata
chytry słów klincz
pełna fosforu błyszczy tam rzeka
jedzie poeta –> pociąg dał cynk

Przedział ostatni wybrał i wsiadł
kładzie na półkę ciężką gitarę
na nic w stolicy
nie można liczyć chyba że –> wiatr

JADĘ DO WROCKA do willi Luny
bywałem częściej długa to nocka
sprzedam gitarę a kupię szczęście
ślicznej Fortuny

Tak Wars se myśli – to kara boska
taką nieczułą Sawą się troskać
tam na mnie czeka humanistyczna
fortunna głoska

Kurtyzana

zdjęcie - licencja darmowa CC0 - creative commons

Tomasz Kucina

Kurtyzana-

 

świt z blasku nie ucieknie podbrzusze – w słońcu
rozwija pąki
brezylka – nadobna w herbie Barbadosu
jej wonne kłącza amarantu
salsera wepnie w krucze włosy
i wskrzesi taniec erotyczny
zacienią skronie
wulkany i wapienie – na kładach archipelagu

z cukrowej trzciny
słodkawe industrialne pędy
czerwony skrzek zapalający napalm szeptów
gdy zagrzmi Tajin – bóg deszczu i pioruna
na nieba płat okryty egzotyczną palmą
wyrzuci obolałe biodra
salsera sunie – jej niebo niczym żeber fraktal
dosięga szczytu Mount Hillaby

wciąż płyną morza jak izochory sinusoid
tu – nie ma żadnej hibernacji
nie wrzucisz oka w senny jacht