Przypowieść o bratankach

graphics CC0

Tomasz Kucina

Przypowieść o bratankach–

[wiersz promujący – życzliwie przyjaciół – kamratów]

 

szalone magiczne życie… pomiędzy

na wzgórzach Budy – może w dolinie Pesztu
na Moście łańcuchowym
czuwają dumne lwy

kolejny mały István przestaje być chłopcem
co dzień
o milimetr wyższym – po przebudzeniu

całkiem naturalnie zaczyna być – podróżnikiem
w gwarnym Siófok’u podpity wejdzie do Balatonu
i pozna pierwszą dziewczynę – w dyskotece

w czerwcu fioletowe pola Tihany
zapachną magią lawendy
od południa…

ochrzczone wiatrem znad ciepłego jeziora;
potem matura;
ślub w barokowym kościółku Stuhlhoffa

praca benedyktyńska nad żoną
banicja – z Karola IVbiegiem z opactwa królu!;
gdy – zajrzy do piwnic Rakoczego

a w życiu zacznie być pod górkę
będzie szedł na czworakach pochyłą uliczką
w debrzy pastelowych chałupek –Tokaju

całe życie – to droga do Salt Hill Thermal Spa
w Egerszalok po śliskich wapieniach
spływa gorące libido – jak tutejsza woda

na starość zsyłka – do Bad Hévíz – za karę
w pokoju z minibarem sejfem i balkonem
radonem rozpuszczonym – w bioaktywnym błotku

leczyć będzie chroniczny ból – traumę i reumatyzm;

odjazd – z peronu Keleti do Wieczności i Chwały

Coatlaxopueh

image

graphics CC0

Tomasz Kucina

Coatlaxopueh-

kiedy karmisz deszczem
oczy paszczy – żarło nieba

i  żyć zaczyna świat w oddechu natchnienia

zielone pastorały wtórują chloroplastom
słońce
przebija przez struny deszczu

oddycham przez kwanty ozonu

jak pelikany z Basse Terre

seledynowe macki ogrodu
jak iguany z wyspy Curacao ożyły w ruchu

pod liściem drzewa Ida
z mitologii Indian Arawaków

a słońce
w wiecznej walce z mitycznym aligatorem
tańczy

ty mieszkasz w każdym micie Boże

wyprężasz
z każdym liściem Ducha zadziwienia

z każdą kropelką deszczu
przybierasz
postać coraz bardziej ludzką

sens

drży w żywych oczach z potrójnego odbicia

na Małych Antylach
w płótnie z agawy

ożyła Matka Boska z Gwadelupy

Coatlaxopueh
to takie toksyczne podeptanie węża