Wymiary błogosławieństwa

graphics CC0

poezja:
„Alicia Ostriker”

„The Blessing of the Old Woman,
the Tulip, and the Dog”

„To be blessed
said the old woman
is to live and work
so hard
God’s love
washes right through you
like milk through a cow

To be blessed
said the dark red tulip
is to knock their eyes out
with the slug of lust
implied by
your up-ended skirt

To be blessed
said the dog
is to have a pinch
of God
inside you
and all the other
dogs can smell it”

Tomasz Kucina

Wymiary błogosławieństwa-

Alicia Ostriker
pokazuje mi różne znaczenia BŁOGOSŁAWIEŃSTWA,
i ja się z Nią zgadzam.
Autorka ma rozum i doświadczenie,
potrzebę niezależności
i ocaloną świadomość tożsamości
także z dzieciństwa,
„zaciekle uczciwa kobieta z Ameryki”
w swym wierszu
pokazuje mi:

1). starą kobietę.

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO dla TEJŻE
wyznacza proza życia.
Marzeniem
jest móc gdzieś mieszkać i pracować,
miłość Boga przelewa się
przez kobietę jak mleko przez KROWĘ, odżywia…
sugeruje poetka.

Nawet jeżeli uznamy ów opis
za priorytet feministyczny wszystko
się zgadza:
Ta „fabryka” przemiany materii,
tego co konsumujemy i przetwarzamy,
tego wszystkiego co w ruchu
i apetycie,
kolorów, odruchów zwierzęcych i zachcianek,
metamorfoz, przebarwień
zielonego w białe i niezbędne,
jest TOŻSAMOŚCIĄ naszej nestorki.
Ona i tylko ona jest tutaj
właścicielem, dyrektorem, pracownikiem zmianowym,
i konsumentem w wytwórczym
procesie rozpowszechniania gatunku.

BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM i sensem życia
dla doświadczonej kobiety
była jest i będzie
świadomość własnych decyzji
i wola prokreacji.

Kolejny rodzaj BŁOGOSŁAWIEŃSTWA
wyraża:

2). ciemnoczerwony tulipan.

W wierszu
kwiat chce zachwycić obserwatora
„strużką pożądania”.
To: „zakasana sukienka”, droczy się
z człowiekiem niemalże seksualnością,
kusi w florystycznej fascynacji
potrzebą zauroczenia.
Plan realizuje w ogrodzie cywilizacji
dążącej do rozwoju poprzez
urok, szarm, i estetyzm subiektywny,
azaliż dalej zbiorowy-sumaryczny?

Ostatni wymiar BŁOGOSŁAWIEŃSTWA
reprezentuje
w treści:

3). pies.

Być BŁOGOSŁAWIONYM „mówi” pies,
to odnaleźć w tobie „szczyptę” Boga
prozaiczny mój właścicielu.
Miska pełna karmy,
salaterka z wodą,
głaszcząca dłoń za moim psim uchem
dla mnie – psa – uwierzytelniają
najwłaściwszy rodzaj BŁOGOSŁAWIEŃSTWA.

4). Wniosek:

Tyle dobra i tyleż samo rodzajów
jego doświadczeń i realizacji,
praktyka stricte uniwersalna.

Dla mnie, człowieka wierzącego
oznacza to jednoznacznie, iż:
Stwórca udzielił nam BŁOGOSŁAWIEŃSTWA
w niezliczonej i nieskończonej
łasce wieloaspektowości wszechświata.

Dla czujących inaczej, będą inne wnioski.

WSPANIAŁE to i KONGENIALNE!
jednakże,
BŁOGOSŁAWIEŃSTWO dokumentalności.

*pomimo wszelkich za i przeciw autor raczej preferuje światopogląd pro- life, lecz bez potrzeby wyznaczania dyktatur w prawie, wierząc usilnie w sumienie każdej kobiety

Adwentowe rozważania

graphics CC0

Tomasz Kucina

Adwentowe rozważania–

 

ezoteryczna jaźń peregrynuje bez nadziei?

a czymże ona może być?
na szpaltach historii
starożytni gnostycy nie rozumieli – somatyków

według nich
ci drudzy – uwięzieni w klatkach własnych ciał
przez świat materii
nie poszukują – natury świetlistej
wydaje się że
w stanach transpersonalnych – bardziej
przypominają – już dzikie zwierzęta w ludzkiej skórze?

ciekawe
czy grecka materialistyczna psyche zaadoptowana chętnie
przez samego Sigmunda Freud’a
której – niewątpliwie brakuje
kosmicznych czy duchowych asocjacji – zechciałaby
trwale nawiedzać…
ciała – tych somatycznych zwierząt w obcym Cesarstwie Rzymian?

na szczęście
mnie jako pneumatyka i wyznawcę – Chrystusa
obie mitologiczne strategie – nie wzruszają
bo odżywiają tylko
ludzką siłą psychiczną – lub – z nasienia popędów

choć
ciało ludzkie jest faktem
w całej swej ułomności
ostateczne zjednoczenie z Chrystusem przetwarza
cielesną psyche – w – mistyczne pneuma

i taką transformację skłonny jestem uznać
za ludzką uświadomioną – jaźń
bo łączy – tłumaczy – i zbawia…

tych kolizyjnych filozofów – ludzko – bosko i ostatecznie

czytaj: po chrześcijańsku