Relatywizm

graphics CC0

Tomasz Kucina

Relatywizm- 

(tautologiczny anachronizm obyczajowy) 

12 prac Heraklesa. „Dżili” ma ogon…

mrówkowiec pożywnych oddechów
plus pilne punkty przenikania

wypruwał żyły
owijał w kłębek
droga do tego labiryntu
kurz uderza o gnaty

lecz dla Safonek
gra w kości skończona!

zaręcza:
nie nigdy z nią nie tańczyła
weszły tylko po schodach
i nie był to hormonów taniec
o reflektantki się nie troszcz!
to wiersz o współistnieniu

o zależności bytów
obowiązuje pewna skrótowość

synchronizacja kroków
aliaż ciepełka na poręczy
relatywna egzystencja
wilgoć
resorbująca zelówki
użyto tu lepkich detergentów!

węborek plus szmata z brudną wodą
kobieta na kolanach

nie znamy jej
ma peruwiańskie brwi
dekolt wymagający skupienia
więc ona
również niesuwerenna
pozornie wytrawia ślady kontekstów

kpi perwersyjnym spojrzeniem
wody płodowe w wiadrze! kamerka w podomce

wracamy do modliszek…
zaiste. wszystko tutaj niewspólne
klatka i blokhauz
marmurowe schody
okute wierzeje
tchórzem podszyte na głodzie zbrodni!

planta(gen)etki. od trzeciej cipki-Ryszardy…
kobyłę! kobyłę! królestwo za kobyłę! krzyczą…

doprawdy…
nie ich monarchia za obrok!
królestwo to żółwia i kota!
co zjadł kanarka
lodówki
co pożera prąd! skarpetki!

uzasadnione nurtuje nas pytanie
alegat to – stricte spoza opowieści

corpus delicti
podwójnego wgłębienia
zauważonego przez nie w pościeli
zabawne:
wszystkie drogi
prowadzą do relatywnej obory!

niewierna blednie w stajni Augiasza
Herakles do innej rzeki hetero – wszedł…

bezduszny żywot jego detektywa
————————
* tekst i kontekst wymyślony, wypreparowany na użytek wiodącego wątku wiersza.
* finalna – ostateczna wersja utworu.

*Tekst można interpretować dowolnie, wedle subiektywnych inklinacji, odczuć.

Utwór nie jest prowokacją wobec stylów i form obyczajowości. Jest raczej wypreparowaną autorską groteską na życie bez zasad – w związkach.

Można zinterpretować go np. jak poniżej…

Fikcyjny bohater utworu wynajmuje detektywa, podejrzewając słusznie żonę o zdradę, kobieta żyje w związku pozamałżeńskim monopłciowym. Załóżmy – detektyw może tu być narratorem. Opowiada nam historię tej rodziny. Przy współpracy detektywa z inną agentką (sprzątaczka) odkrywa, że i petent zdradza „ślubną” w związku ale tradycyjnym-heteroseksualnym. Absurdalność sytuacji jest paraboliczna, wynika bowiem z faktu, iż odkrycia zdrady mężczyzny dokonuje właśnie żona sprowadzając kochankę do ich wspólnego mieszkania. To satyra tragikomiczna na obyczajowość ludzi żyjących w związkach bez szacunku do siebie. Sytuacji jakich tysiące. One powszechnie nurtują. Wiersz w żadnym wypadku nie odnosi się do jakichkolwiek personaliów, zdarzeń czy sytuacji. Nie należy więc dokonywać porównań oraz kontekstów. Nie ma też żadnego związku z życiem autora.

Werbaln@ epok@

graphics CC0

Tomasz Kucina

Werbaln@ epok@-

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie dzwiek-2.png

wiersz bez chóru

wieczorki antymimów…

spirare – łacińskie oddychaj!
akustyczne echo
przeleciało przez stół
wysycone z likszpary paszczy

ekstrema wali łapą w blat

ultradźwiękowa defektoskopia
odbija się falą od ścian
przebija przez stropy
zakwasza materią

poza granicą słyszalności

decybel zawłaszcza przestrzeń
leci na zabój
wychylając aparat mowy
poza horyzonty

skrzeczący oporny miszmasz

pulsują ośrodki sprężyste
drzewa. morza. doliny
wszystko co z alikwotów
w ciele. w cieczy. w gazie

z lawiną  jądra ziemi

zupełnie jak u Paul’a Valéry
inny świat który żyje – w tym
potomek Bashõ Matsuo w Kioto
usłyszy kukułkę

zatęsknisz za Kioto

w Portland w stanie Oregon
Marilyn Chin ciągle drastyczna
eskaluje dźwiękiem
dwukulturowa pop-psychiczna

na posklejanej membranie

oto poezja werbalna
społeczna onania
między jaźnią a duchem
majacząca pyskata kreator

żyjemy w zgiełku

tubalna aria człowieczeństwa
w szeregu harmonicznym
a u Becketta wciąż constans
próżne ambicje. brak celu…

ogłuszona beznadzieja

bezkresna cisza – do bólu