W Czarnolesie

jan

graphics CC0

Tomasz Kucina

W Czarnolesie-

 

często witano latem pana Jana
w lasach jodłowych
cinara kochiana
produkcja spadzi i tabuny mrówek
graby i dęby
i wiewiórki rude

neogotycka kaplica i treny
a wewnątrz obraz Św. Magdaleny
dziś tam muzeum
usiądź – z panem Janem
w nim
wyściełany fotelkurdybanem

tu słynna lipa szumi z fraszki rymem
spoczął poeta
rym ubrał – w jaśminy
dnia codziennego porzuciwszy troski
wszystko zobaczysz
w – Dworku Jabłonowskich

w miejscu gdzie lipa upięła korzenie
spotkasz
aniołka liryczne wcielenie
lipy już nie ma – kamień z serca córki
stoi sarkofag
kochanej Urszulki

rechocze żaba w stawie czarnoleskim
chmurka przegląda – w lusterku niebieskim
widłak jałowca i parzydła leśne
cisza i spokój
utrapieniem wiecznym

 

Dzień naiwny

graphics CC0

Tomasz Kucina

Dzień naiwny-

 

w dniu powszednim
ma figura retoryczna jest zwykła – naiwna
życie kapitulanta

jedzenie proste – frazes na bagietce
siedzę przy stole całkiem rzeczpospolity
rozmyślam
na wpół – niby świeży

Marek Tulliusz Cycero zamilkłby na chwilę
Homo novus – człowiek znikąd
zerka w paszczę
banalnej – dennej duszy

a myśl cierpka jak owoc tarniny
cierniste zarośla ukwiecone patosem
uznany odczyn
w czyżniach malkontenta

tu dzień powszedni jak diabeł tasmański
kiwa na boki przerośniętą głową
szukając iluzji godniejszej opisu

 

napisano: styczeń 2011 r.