Ntambo

 

graphics CC0

Tomasz Kucina

Ntambo–

białe miasto Fulanów

w przeskoku przez jezdnię

zabieram ze sobą zebrę

powietrze dziwnie pachnie emalią

poczuć nozdrza

obudzić w sobie zirytowane zwierzę

zurbanizowanym rykiem syren

dotykam ludzkiego zgiełku

surowe miasto

nieujarzmionych klaksonów

zagotowane

ściekowych kratek czeluście

nieokiełznane

w jeansowych nogawkach

słychać kreci bulgot reakcji

to rozkład miejskiego mięsa

czarna zelówka

zawłaszcza białe pasma bruzd

konfiguracja prominentnej kultury

droga z wybroczyn asfaltu

w tym

rozbełtaniu absmaków

urzeka selektywny krajobraz 

jak tryb rozkazujący lustrzanej architektury

na szybie szklanego upranego miasta 

żyję z nią

żyję w niej. kraina niepowściągliwych przestrzeni. moja

introwertyczny przyśpieszacz kroków

taktometr szybkiego instynktu

ingerencja śladem stopy

w pasiaste muldy przejścia

które odtąd grozi

naszym trójwymiarem

wymyślam

industrialne słowa

podróżując w pozorach municypalnej jaźni

gdy bezustannie

czegoś szukam

z naprzeciwka

idzie zawsze ten sam czarny człowiek

na mój widok

z przekąsu wywinął siną ust oponę

zawsze go rozumiałem

robimy żółwia

stukamy w ramię

lecz nie zaproszę

do domu

może opętać mi żonę

Ptasi audyt

birds-311856_1280

graphics C00

Tomasz Kucina

Ptasi audyt–

październik 2012


jesteśmy jak bekasy z bagien
ty mokry dubelt a ja kszyk
a tamten krąży niczym ficlauz

zwiedzamy te koszmarne sny
to taka ciemna retoryka
i deprecjacja faktu magii

a nasze szklane zimne dzioby
kąsają resztki ludzkich krzywd
celują wprost w sumienia zastrzał

bo chociaż świat potwornie zbrzydł
i zbrunatniała ludzka masa
łowimy czcze marzenia nowe

to nie jest kara czy suspensa
na lewo skręt zbolałych dusz
lecz w tyglu infernalnych radeł

na ptasich skrzydłach osiadł kurz
a dziób ci przypomina szpadę
ostrą wręcz niemoralnie – klęska!

lecz kiedyś świat dopadnie niefart
bagienni łowcy jednoczą się
w antropologie ptasią mierzą

fatalistyczny śni się sen
na łożu tortur ptaki leżą
ta ptasia defloracja zżera

wypatroszone chore wnętrze
bekasa naruszono szew
na czarnym kruku trepanacja

jest w naszych głowach gęsty skrzep
to poroniona generacja
lotów wypatroszonych w męce

coram publico więc oświadczam
my ptactwo czyli cenny sznyt
natchnionych smutkiem lotnych ekstaz

tak się martwimy jak prawie nikt
że ta społeczność niby pleksa
sztuczna jest i schyłkowa zwłaszcza