(18+) Los Hispanos

image

graphics CC0

dziś starszy tekst w lekkiej, frymuśnej i zrymowanej stylistyce, po ostatnich dość poważnych obszarach przemyśleń czas na relaks.

(18+)

Tomasz Kucina

LOS HISPANOS–

prosiła w Fiqueres
zerkała w jego śniadą cerę
aż dziwił się Salvador Dali
nie ukrywała żali
zamiary miała szczere
była
jak Ada Sari

na plaży
u wybrzeży Costa Brava
lecz kto?
mówili dziewka klawa
na imię miała Candelaria
gorąca prędka jak malaria
i zawsze żwawa

a jeszcze była Encarnita
bardziej cielesna i zażyta
w rybackiej wiosce
Liansa
stawiała wódkę i pasjansa
zgrabna zaradna
szukała swego scyzoryka

a w mleku się kąpała Maite
i cóż
że nie nosiła majtek?
to musująca lemoniada
jak gaseosa
jak kaskada
aż opowiadać nie wypada

na końcu stała zaś Conchita
hmm?. lekko męska
lecz kobita
jak napój mleczny
z zielonych chufas
lecz tamtej nikt nie zaczął
dmuchać-
HISZPAŃSKA MUCHA

*treść utworu ma charakter fikcyjny i personalnie nie odnosi się do współczesnych wydarzeń, osób, i okoliczności. Percepcja odczytu jest wolą i prawem czytelnika.

szlaczek01

Warneńczyk legenda

graphics CC0

żartobliwy tekst – o cechach opowiadania lub legendy niewspółczesny, w charakterystyce klasycznej rymowanki.

Tomasz Kucina

Warneńczyk legenda–

[dygresja osjaniczna]

polskie żmudne legendy – bitwa pod Warną
zatrzymać to tureckie jarzmo
próbował polski król – i poprowadził armię
dlaczego tam poległeś w chwale na sztandarów farmie?
w krucjacie przeciw Osmańczykom z agresywnym planem
a któż to face to face nakazał stanąć ci – z sułtanem?
dwudziestoletni niedojrzały królu
opłakujemy ciebie w kraju – w smutku – oraz bólu
kto zwróci życie zadba o majestat? meandry dyplomacji
nie zaprowadzą ciebie do kanonizacji
ach zła strategia. zerwałeś traktat w Segedynie
a legat Cesarini na purpurach i cicho
siedzi sobie w gminie. co za licho?
widziałeś co z Bułgarem no i z Serbem zrobił Turek?
w jasyr brał matki – lecz znacznie więcej córek
więc wojna? po tobie droga wolna do Bizancjum
Konstantynopol przemianują rychło w Stambuł
Serbów tu nawet nie ma – i za mało mieczy
a sam wołoski hospodar w odsieczy
ta garstka Węgrów i witezie Hunyady’ego?
po których przejdą hordy – nie zostawiając niczego
galer weneckich i papieskich brak. oj będzie gorzko
sułtan Murad przez Dardanele a potem i Bosfor
zgrabnie przeprawił oręż na czele janczarskiego wojska
i czeka już na ciebie. armaty ciągnie. ochoczo konie chłosta
niewielu gości krzyżowych u boku twego Władysławie?
a takie ci czynili fochy żeś w niechrześcijańskiej sławie
dziś – chętnych brak i nikt nie nadstawia karku
za murami wenecką lub papieską grają kartą
dlatego poniosłeś klęskę zatraciłeś życie
lecz ludziom mało – dobrej woli
nadwerężają chwałę króla w kolejnym micie
kto? to intryganci obleśni puchacze historii
dorabiają ci gębę udając sowicie
że sumują legendę w chwale oraz glorii
choć ciała twego nie znalazły wataha i tureckie lordy
w kraju nad Wisłą złożono niejasne raporty
i nikt o niczym nie wiedział – pełno teorii:
czy żyje król? czy umarł król? a może gdyby
w tureckim bunkrze siedzi: zakuty w dyby?
podobno już po śmierci widziano ciebie w Portugalii
jako Henryka Alemano przybyłeś z góry Synaj w stali
uciekłeś do Franciszkanów z pola bitwy w habicie
w klasztorze Świętej Katarzyny skryłeś i tam przeżyłeś życie
że do Lizbony przyjechałeś od Alfonsa króla otrzymałeś dar
a to była posiadłość Madalena de Mar
że cię rozpoznano po sześciu palcach u stopy
że miałeś piękną żonę Annę bez cnoty
i dzieci dwoje ci urodziła: Zygmusia i Basię
i że jadłeś
żur na kiełbasie w pustelni Santiago de Compostella
i zamknąłeś się w celach – tam ta – ra –ram!
że czeski magnat Lew z Rozmitalu
widział ciebie w kwietniu a może już maju – tam
albo na innym balu
nie znaleziono ciała. ni żaden ślad nie świadczył
że król dwudziestoletni przeżył że spotkał go ten zaszczyt
zawsze ktoś w nową bajkę wierzy w pociotkach
król Władysław Warneńczyk – nie przeżył. i kropka.